ks. dr Jerzy Kownacki, liturgista, wykładowca Gdańskiego Seminarium Duchownego: - Kolędnicy to zwykle chłopcy przebrani za anioły, pasterzy, Heroda, Trzech Króli lub śmierć. Śpiewanie kolęd po domach jest bardzo dawnym zwyczajem, już w XVI wieku pisał o nim Mikołaj Rej. Tradycja ta wywodzi swój początek ze średniowiecznych misteriów odprawianych w kościołach. Żacy przenieśli ten zwyczaj na ulice i chodząc po domach, zbierali datki. "Przebierańcy", bo tak ich nazywano, śpiewali kolędy i okazyjnie własne przyśpiewki od świąt Bożego Narodzenia do święta Trzech Króli. Kolędnicy, którzy w czasie adwentu chodzą po domach, nadużywają tego zwyczaju. Znajoma pielęgniarka opowiadała mi, że w ostatnim czasie miała cztery takie "ekipy". Pierwszym dała pieniądze, a następnym słodycze - z czego byli bardzo niezadowoleni. Ostatnia grupa znała tylko jedną zwrotkę jednej kolędy. To dosyć popularny sposób naciągania ludzi.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp