Zarząd Główny Stronnictwa Narodowego zawiesił Roberta Bagińskiego i cały lubuski zarząd SN - taką informację podała wczoraj "Gazeta Lubuska". Tymczasem Robert Bagiński twierdzi, że nadal jest prezesem i kandyduje do Sejmu z listy PSL. - Nie wiem, skąd takie informacje. Przecież Bagińskiego nikt nie zawieszał. Nadal jest prezesem naszej partii w Lubuskiem - dziwi się szef krajowego SN Bogusław Kowalski. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, zamieszanie z Bagińskim jest konsekwencją wewnętrznych sporów wśród narodowców. Część działaczy SN, jak Bagiński czy Kowalski, startuje do Sejmu z listy PSL. Inni natomiast domagają się, aby kandydaci Stronnictwa startowali wyłącznie z list Ligi Polskich Rodzin. I oni właśnie chcą usunąć z zarządzania partią tych, którzy wybrali sojusz z ludowcami.
To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.
Kup dostęp