Po obejrzeniu weekendowych wydań "Faktów" TVN i porównaniu ich z "Wiadomościami" TVP nie mam wątpliwości: "Fakty" są ładniejsze, lecz na razie uboższe. Ładniejsze, bo mają świetną oprawę (muzyka i scenografia), ale przede wszystkim najlepszego dziś chyba prezentera - Tomasza Lisa. Lis różni się zdecydowanie od prezenterów telewizji publicznej. Z wdziękiem zapowiada kolejne materiały, nie przekraczając subtelnej granicy między informacją a komentarzem - choć jego wprowadzenie: "Oto kolejny serial o pogotowiu ratunkowym", do materiału o tragicznej sytuacji lekarzy, uważam za zbyt frywolne.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp