W ostatni piątek przed Wielkim Postem artyści z Teatru Węgajty zgodnie z warmińską tradycją przygotowują zapusty, które kiedyś były na Warmii i Mazurach jednym z głównych świąt roku. Symbolizowały przemianę starego w nowe i odradzanie związane z nadejściem wiosny. Obrzędy zaczynały się korowodem, któremu przewodził Król Zapust na białym rumaku - Szemlu. Artyści związani z Teatrem Węgajty od 1998 roku organizują je w swojej okolicy. Także w tym roku widowisko rozpoczął pochód przez wieś starych maszkar, o kształtach zwierzęcych i ludzkich, pochodzących z różnych tradycji karnawałowych. Niektóre z nich zostały odnalezione w Węgajtach, na strychach starych domów. W tym roku zapusty były połączone z obchodami jubileuszu 650-lecia wsi Węgajty.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp