Okres ferii, gdy wolne mają szkoły w Warszawie, jest zawsze w Zakopanem szczególnie wyczekiwany. Wtedy przyjeżdża liczna, uważana za najatrakcyjniejszą, grupa turystów. Jednak w tym roku liczba przybyszów jest znacznie niższa od zakładanej. - Zawsze mówiliśmy, że klient warszawski to klient, który bardzo nas lubi i przyjeżdża tu tłumnie, natomiast tłumów nie widać. Niektórzy mówią, że jest o połowę mniej przyjezdnych - opowiada nam Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp