Co się udało, a co nie?
Konrad Fijołek już od pierwszych dni w ratuszu chciał udowodnić, że ma precyzyjny plan na rozwój miasta. Jego pierwszą decyzją było wprowadzenie zakazu parkowania samochodów przy rzeszowskim ratuszu, co można było uznać za zapowiedź usuwania samochodów z centrum miasta i podjęcia walki z jedną z największych zgryzot rzeszowian - korkami, do których przyczyniła się strategia rozwoju miasta poprzedniej władzy. Potem były kolejne kroki w tę stronę - zamknięcie ruchu na ul. Joselewicza i części ul. Mickiewicza. Prezydent wycofał się niestety na razie z pomysłów zamknięcia dla ruchu części ul. Jagiellońskiej oraz zmiany ul. Szopena w ulicę jednokierunkową, co poprawiłoby ruch na pl. Śreniawitów. A samochody znowu zaczęły popołudniami parkować przy ratuszu.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.