W awanturze o gimnazja ciekawi mnie głos dyrektora IV LO pana Bulandy. Gdzie on by zmieścił dodatkowych uczniów z gimnazjum? Przecież tam jest już teraz ciasno. Kto widział szkołę, ten wie, że luźniej nieco jest tylko na parterze. Myślę, że dyrektorom zabiegającym o gimnazja chodzi tylko o unikanie trudnych decyzji w przyszłości, choćby o zwolnieniach nauczycieli.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp