Niezwykle rzadko wymieniany przez jazzfanów jednym tchem wśród ulubionych instrumentalistów, choć w jego dorobku można znaleźć sporo ciekawych nagrań. Do historii przeszedł głównie dzięki współpracy z sekstetem Charlesa Mingusa, gdzie partnerował m.in. Ericowi Dolphy'emu. Były to lata 60. - chyba najbardziej znaczący okres w karierze Jordana, pomijając przełomowy rok 1957, kiedy to renomę zapewniły mu cztery albumy nagrane dla kuźni talentów - prestiżowej wytwórni Blue Note. Był to zarazem rok jego przeprowadzki do Nowego Jorku, gdzie przyjechał już po okresach współpracy z takimi tuzami, jak Max Roach i Sonny Stitt.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp