Zbliża się druga fala
Około godz. 17 wyjątkowo niebezpiecznie zrobiło się w miejscowości Las Dębowy. Wszystko za sprawą Chodelki - normalnie niegroźnej, która z powodu cofki (czyli cofnięcia w głąb rzeki wezbranych wód Wisły) przeobraziła się w ogromną rzekę i zaczęła się rozlewać. Do ratowania wałów przystąpiło kilkuset mieszkańców okolicznych wsi i strażaków. - Walka o utrzymanie wałów trwa - relacjonował wczoraj po południu płk Henryk Żuber, kierownik Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Lubelskiego. - Jeśli żywioł nas pokona, może dojść do zalania pobliskich zabudowań gospodarskich. Około godz. 18 woda sięgała już korony wałów. Rzeka zaczęła przelewać się przez most, choć wały nadal stawiały opór. Nie było wyjścia, postanowiono nie ryzykować i z zagrożonych nadwiślańskich miejscowości całkowicie ewakuowano mieszkańców wsi Janiszów i Zabełcze (powiat kraśnicki).
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.