Pośrodku auli Politechniki Warszawskiej stoi fortepian. Przy nim smukły, ubrany w elegancki frak pianista. To Li Yundi, Chińczyk, który rok temu wygrał Konkurs Chopinowski. - Akcja! - krzyczy reżyser. Li zaczyna grać. Z boku nadjeżdża kamera. - To, co kręcimy, nosi chyba tytuł "Pianista". Chociaż nie! "Pianista" to inny film, który niedawno robiłem. Nie wiem, jak to się nazywa, ale wiem, że to dokument o chińskim pianiście, który wygrał Konkurs Chopinowski

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp