Spekulacje na temat następcy Józefa Rogackiego rozpoczęły się już kilka dni po wrześniowych wyborach. Jako przedstawiciele rządu w terenie wojewodowie i wicewojewodowie są bowiem powoływani przez premiera i odchodzą wraz z całym gabinetem. Jeszcze półtora tygodnia temu mówiło się, że liderzy SLD-UP rozważają wariant "spadochroniarzy" i mianowania na szefów wojewódzkiej administracji polityków z zewnątrz. Wersja ta jednak upadła i ostatecznie mają nimi zostać przedstawiciele terenu.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp