Wyglądają obrzydliwie
Wczoraj opisaliśmy, że wpisany do rejestru zabytków fort służy prywatnej spółce jako wysypisko śmieci. Firma, należąca do Ryszarda N. oficjalnie dzierżawiącego teren od miasta, składuje tam tony plastikowych pojemników i worków z nieznaną zawartością. Budowla niszczeje. Wprawdzie miasto od kilku lat stara się odzyskać zabytek (z powodu samowoli budowlanej oraz zalegania z opłatami przez dzierżawcę), ale sprawa ciągnie się w sądzie.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.