CHŁOPIEC PORAŻONY PRĄDEM. Do zdarzenia doszło w poniedziałek przy ul. Jagiellońskiej w Gdańsku. 6-letni chłopiec wszedł do budynku stacji transformatorowej - najprawdopodobniej przez niedostatecznie zabezpieczony otwór wentylacyjny - tam został prażony prądem. Krzyk dziecka zaalarmował przechodniów - wyciągnięto go z transformatora i zaprowadzono do pobliskiej szkoły, której pracownicy powiadomili pogotowie i policję. Dokładny przebieg zdarzenia na razie nie jest znany, ponieważ wczoraj chłopca nie można było przesłuchać - był w szoku pourazowym. Lekarz stwierdził u niego zaczerwienienie skóry ramion i pleców. Policja ustali, kto ponosi odpowiedzialność za niedostateczne zabezpieczenie transformatora.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp