Zaczynamy strajk
Nasza akcja nie dotknie bezpo- średnio mieszkańców. Wstrzymujemy jednak wszystkie remonty, jakie aktualnie MPEC przeprowadza w mieście - wyjaśnia Roman Wilk, związkowiec z "Solidarności". Strajk rozpocznie się o godz. 7. Dlaczego pracownicy MPEC zdecydowali się na podjęcie tak radykalnej decyzji? - Chcemy, żeby MPEC zyskał samodzielność, stał się odrębną firmą. Dotychczas, podobnie jak dwie inne miejskie spółki - MPK oraz MZBM - należał do Rzeszowskiej Gospodarki Komunalnej. Ale MPEC przynosi dochody, a np. MPK straty. Nie chcemy z naszej kasy płacić na tę nierentowną firmę - wyjaśnia Wilk. Dziś o godz. 8 w siedzibie MPEC ma pojawić się szefostwo RGK na czele z prezesem Krzysztofem Biskupskim. Od tych rozmów związkowcy uzależniają czas trwania strajku. - Wrócimy do pracy, jeśli dostaniemy na piśmie deklarację, że sprawa wyłączenia MPEC-u zostanie postawiona na najbliższej sesji rady miasta - mówi Roman Wilk. - Będziemy negocjować i mam nadzieję, że się dogadamy - mówi Krzysztof Biskupski, prezes RGK.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.