Zawody rozgrywano w Zagórzu k. Sanoka. Z powodu silnych opadów deszczu i wysokiej temperatury do końca stały pod znakiem zapytania. Od czwartku blisko trzydziestoosobowa ekipa techniczna pracowała nad utrzymaniem śniegu na skoczniach Zakucie. Tory rozbiegu zostały pokryte folią, na topniejące wybiegi wysypano kilkanaście ton trocin, które w piątek przykrywano zwożonym z gór śniegiem. Na szczęście ostatnia noc przed zawodami przyniosła zmianę pogody i ujemną temperaturę.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp