Nie pozwólmy na to!, Co o kampanii mówią policjanci?
Stoi tam 16 tekturowych postaci kobiet. Każda opowiada o dramacie w czterech ścianach domowego zacisza. Te historie katowanych kobiet to - obok billboardów, tysięcy ulotek, strony internetowej i bezpłatnej infolinii - część kampanii przeciw przemocy w rodzinie. - Nawet jeśli akcja nie trafi do ofiar, to trafi do tych, którzy są jej świadkami - mówi sędzia Anna Wesołowska.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.