Pierwsza FETA odbyła się w 1997 roku, w ramach obchodów 1000-lecia Gdańska - wspomina Elwira Twardowska z Młodzieżowego Klubu Twórczego Plama, szefowa festiwalu od jego pierwszej edycji. - Stąd też nazwa imprezy, miała ona być teatralną fetą na milenium. Tak naprawdę pomysł na festiwal nie był mój. Imprezę wymyślił Zdzisiek Górski z Teatru Snów, choć nie chciał sam jej organizować. Spytał mnie, czy nie chciałabym spróbować. Nie zdawałam sobie jednak wtedy sprawy, ile wiąże się z tym problemów. Pierwsza edycja była naprawdę szalona. My nie mieliśmy absolutnie żadnego doświadczenia w organizacji festiwalu teatralnego. Pamiętam, że wymagania techniczne niektórych grup były dla nas wtedy potworne. To były czasy, kiedy jeszcze nie było hipermarketów otwartych w sobotę i niedzielę. Czasem problemem okazywał się kawałek sznurka czy kabla. Zdarzało nam się szukać właścicieli sklepów, żeby je specjalnie dla nas na chwilę otworzyli w niedzielę, bo potrzebowaliśmy na przykład dużych gwoździ.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp