Społeczność Węgajt w obronie strażaków
W relacji "Rasiści w Węgajtach" ("Gazeta" z 24 lipca) pojawiło się nieprawdziwe stwierdzenie, że strażacy, którzy w naszej wsi pilnowali porządku podczas muzycznej imprezy pod remizą w nocy z 22 na 23 lipca, nie zareagowali na pobicie Abdela Mandilego. Tymczasem do zdarzenia doszło już po zakończeniu imprezy, w odległości 200 m od remizy, w całkowitej ciemności, a strażacy podjęli interwencję natychmiast po stwierdzeniu, że coś się dzieje złego. Jeden z nich, ratownik medyczny, niezwłocznie udzielił pierwszej pomocy poszkodowanemu. Wezwano też pogotowie i policję.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.