Oddali sześć punktów: awans Polonii
Bawcie się dalej czyimiś pieniędzmi - zareagował na decyzję Związkowego Trybunału Piłkarskiego Dariusz Dziekanowski. Ubrany w dobrze skrojony garnitur zachowywał się, jakby nadal nosił strój piłkarski i dyskutował z sędzią meczu, a nie związkowego trybunału. Uchylił szeroko drzwi sali posiedzeń. - Niech zobaczą to kamery. Niech zobaczy to cała Polska - mówił. - Mamy już dość pana inwektyw. Podjęliśmy taką decyzję, jaka wynikała z przepisów - słychać było głos z sali. Działacze Polonii wyszli tuż po ogłoszeniu werdyktu. Nie dyskutowali. Nie byli ani ucieszeni, ani zmartwieni. - Wracamy do punktu wyjścia - powiedział tylko prawnik "Czarnych Koszul".
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.