Jego slajdy są teraz pokazywane na wystawie w galerii Profil. Dwa projektory rzucają równocześnie na ekran obrazy dwóch różnych światów. Jeden tworzą bywalcy punktu skupu makulatury, sąsiadującego z kamienicą przy Granicznej 13, drugi - artyści, którzy przyszli się bawić w sylwestrową noc 2000 r. do mieszkania na poddaszu zajmowanego przez malarza Piotra C. Kowalskiego i jego żonę Joannę. Malarskim od- zwierciedleniem kontrastu społecznego jest siedem obrazów tzw. przejściowych (płótna ze śladami butów) oprawionych w srebrne ramy. Płótna leżały przez dobę na przełomie 2000 i 2001 r. na korytarzu prowadzącym do mieszkania Kowalskiego i w samym mieszkaniu, chodzili po nich przypadkowi przechodnie i goście imprezy. Teraz oglądamy je na wystawie "Made in Łazarz", którą artysta zadedykował stuletniej kamienicy przy Granicznej 13.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp