Dzwonię w sprawie term, które mają powstać w Lidzbarku Warmińskim, na które pieniądze chce dać sejmik samorządowy i marszałek Protas. Moim zdaniem wszelkie przedsięwzięcia biznesowe mają to do siebie, że zanim się zacznie inwestycję, dokładnie liczy się włożone w nią pieniądze i ewentualne późniejsze zyski. Jeśli termy mają być dochodowe, powinna powstać w Lidzbarku Warmińskim spółka, która zajmie się eksploatacją gorących źródeł. Jeśli znajdą się ludzie, którzy będą chcieli zainwestować w to swoje pieniądze, to przedsięwzięcie ma szanse na realizację. Urząd marszałkowski mógłby wesprzeć ją, ale nie rozumiem, czemu miałby wyłożyć na ten cel całą sumę. Niech jakaś znana firma zajmie się budową warmińskich term. Na pewno dobrze policzy, czy to się opłaca.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp