Grzegorz Maniecki, kiedyś akustyk SBB i Breakoutu, potrafił podczas koncertu naprawić sprzęt nagłaśniający pod prądem dwoma śrubokrętami. Za uratowanie oświetlenia koncertu w Spodku Klaus Schulze zadedykował mu płytę. Teraz nie ma z czego żyć, dlatego dziś zagrają dla niego przyjaciele
Dwa śrubokręty i załatwione
To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.
Kup dostęp