Komu zaszkodzi, komu pomoże
- Olechowski od dawna nie miał nic wspólnego z PO. Raczej nam szkodził, wchodząc w lewicowe inicjatywy z Kwaśniewskim i Rosatim - mówi "Gazecie" wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO). - Teraz związał się z Piskorskim i będzie chciał szkodzić Tuskowi, bo cała racja bytu Piskorskiego to chęć zaszkodzenia Tuskowi. Jeśli Olechowski wystartuje w wyborach prezydenckich, może odebrać głosy nam i Lewicy. Ale nienawiść do Tuska, która jest ważna dla Piskorskiego, nie przekona wyborców.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.