W sobotę grupa społeczników z okolic Zielonej Góry owinęła białą tkaniną drzewa w Droszkowie. W ten sposób protestowali przeciwko decyzji lokalnych samorządowców, którzy chcą wyciąć dziesięć okazałych klonów i wierzb przy wjeździe do wsi. Przebieg happeningu zrelacjonowała "Gazeta Lubuska". - To była spontaniczna akcja - opowiada Joanna Liddane, jedna z uczestniczek. - Chcieliśmy pokazać, że aby bronić przyrodę i przeciwstawić się urzędnikom, nie trzeba być zrzeszonym w żadnej organizacji.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp