Co tu dużo mówić - lubiliśmy "Glinę". Historia zgorzkniałego komisarza Gajewskiego, którego zagrał Jerzy Radziwiłowicz, a któremu partnerowali Maciej Stuhr i Jacek Braciak, zadebiutowała w TVP1 we wrześniu 2004 r. Za kamerą stanął twórca "Psów" Władysław Pasikowski. Było ponuro, wątki ze śledztw przeplatały się z tymi z prywatnego życia policjantów wydziału zabójstw. Podobało się widzom, podobało krytykom. Drugiemu sezonowi zmieniono jednak godzinę emisji. Trzeciego - wbrew zapowiedziom - nie doczekaliśmy się wcale.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp