Nie ma ciała, była zbrodnia
Czy można udowodnić zabójstwo, mimo że nie znaleziono zwłok ofiary? To było najważniejsze pytanie, na które musiał odpowiedzieć sąd w tej niezwykłej sprawie. Bo choć prokuratura nie miała corpus delicti, czyli ciała, dysponowała setkami poszlak. Zdaniem oskarżenia układają się one w logiczną całość. I prowadzą do tylko jednej możliwej hipotezy: młoda kobieta została oszukana, a następnie zamordowana przez mężczyznę, który ją w sobie rozkochał.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.