Pozdrowienia z kawiarni na rynku w Grünbergu
GRZEGORZ BISZCZANIK: Nie tylko wącham, ale też uważnie oglądam rogi. Żona, gdy to widzi, jest lekko rozbawiona, ale wszystko ma swój sens. Podrabiana pocztówka śmierdzi octem i składa się z jednej warstwy. Natomiast oryginalna jest zrobiona z trzech. Pierwsza to ta, na której jest obrazek, środkowa jest najtwardsza, a na trzeciej jest adres.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.