BROMBA UCZY MUZYKI
- Pomysł na Brombę pojawił się z jednej strony jako sentymentalne wspomnienie dzieciństwa i zupełnie jak na tamte czasy kosmicznych i intrygujących postaci, z drugiej ze względu na ponadczasowość i abstrakcyjność stworzonego świata, idealnie wpisującego się w nasze nieco zwariowane pomysły edukacyjne - tłumaczy pomysłodawczyni Dorota Serwa, dyrektor Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza. - Fajne jest także odwołanie do nieco filozoficznej natury Bromby, która może nam w jeszcze inny sposób pomóc spojrzeć na świat muzyki i zrozumieć go. Nie bez znaczenia była także możliwość zaproszenia do współpracy wielkich artystów, którzy doskonale się rozumieją, pana Macieja Wojtyszko [ojciec Bromby] i pana Piotra Mossa [kompozytor]. Kolejny argument to wielka przestrzeń do zabawy i radości, jaką daje nam nowa historia ze znanymi postaciami, powstająca od podstaw po ostatnie słowo z udziałem pracowników filharmonii i w filharmonii.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.