Na takim marszu nikt się nie kłóci i nie obrzuca kamieniami. Przeciwnie, jest sympatycznie i kolorowo. A zamiast obelg słychać... szczekanie. Bo skoro narodowcy mogą spacerować, to dlaczego jamniki, miłe i jakże pocieszne psy, miałyby być gorsze? Zwłaszcza że w odróżnieniu od rozwrzeszczanych "zwolenników pokoju" są takie piękne! Powabu nadają im specjalnie na tę okazję przygotowane najrozmaitsze stroje - króla, księżniczki, lekarza, wróżki, motyla czy policjanta.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp