Zmiana już się zaczęła
MATEUSZ TYCZYŃSKI: Tak, Radom w ostatnim czasie zaczął się zmieniać. To wynika też ze zmiany podejścia, z przełożenia nacisku z rzeczy wielkich na te z pozoru mniej ważne, ale bardzo potrzebne na co dzień. To daje efekty, naszą ideą jest, żeby Radom był miastem przyjaznym do życia. Nie będziemy się ścigać z Warszawą i Wrocławiem, ale chcemy przekładać sprawdzone rozwiązania na grunt radomski. Radom rozwija się wolniej niż inne miasta? Niestety, jesteśmy w sytuacji takiej, w jakiej jesteśmy, przez lata Radom był na peryferiach Polski, która się rozwijała. Byliśmy między biedniejszymi regionami, które czerpały pieniądze z programu Rozwoju Polski Wschodniej, a tymi największymi, którzy mieli nie tylko ogromne pieniądze unijne, ale też kapitał, który tam napływał. Mamy świadomość, że jesteśmy w pewnym zawieszeniu, ale mamy też świadomość, że radomianie chcą żyć w mieście, które jest po prostu normalnym, dużym miastem i chcą czerpać z takich rzeczy, które w tym normalnym, dużym mieście są dostępne. Mam nadzieję, że będzie to się udawało robić w takim tempie, żeby radomianie byli zadowoleni, chociaż naprawdę nie jest to łatwe.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.