Tarczyński goni pensję
"Nie jestem posłem zawodowym. Zrezygnowałem z pieniędzy publicznych. Nie pobieram. Mam swoją firmę" - napisał w styczniu na Twitterze Tarczyński, który słynie z niewybrednego atakowania oponentów. "Zrezygnowałem z uposażenia w 2018 r." - zapewniał 25 kwietnia, gdy dziennikarze zwracali mu uwagę, że w oświadczeniu majątkowym wpisał jednak wpływy z poselskiej pensji.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.