Od dziesięciu do piętnastu osób - tylu młodych, wykwalifikowanych juhasów wydaje rocznie Małopolska Szkoła Gościnności w Myślenicach. Jak na potrzeby Podhala to zdecydowanie za mało. Tym bardziej że starzy, doświadczeni juhasi wymierają, a nie wszyscy wykwalifikowani czeladnicy w końcu obierają pasterstwo za swój zawód. Powodów jest co najmniej kilka.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp