U niego pasja zrodziła się ze strachu. - W dzieciństwie panicznie bałem się burz - wyznaje Piotr Witek z Grodziska Górnego. - Jechałem rowerem. Byłem na szczycie niewielkiej górki, nad którą biegła linia średniego napięcia, a wtedy rozpętała się burza z gradem. Instynktownie odłożyłem rower, wyłączyłem komórkę, skuliłem się i zasłoniłem głowę rękami - opowiada. Kiedy niebezpieczeństwo minęło, przyszła ciekawość. Chłopak zaczął czytać o tym, jak powstają opady i jak ustrzec się rażenia piorunem. - Jeżeli zrozumiesz zjawisko, przestajesz się go bać - przekonuje Piotr.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp