Atak zimy w Łódzkiem
Pierwszy śnieg w Łódzkiem dał się we znaki. Pan Andrzej, jak co dzień, rano wyruszył do Łodzi do pracy z małej wsi niedaleko Koluszek. - Dojechałem już prawie do Łodzi, ale dałem sobie w końcu spokój i zawróciłem. Ulica Malownicza zakorkowana całkowicie. Po drodze widziałem samochody w rowach. Nie spotkałem za to żadnej piaskarki czy pługi. Tradycyjnie, zima zaskoczyła drogowców - mówił.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.