"Nagle znalazło się dla mnie 4 tys. zł podwyżki"
Pracowałam jako specjalistka ds. dokumentacji technicznej. Byłam na tyle dobra, że szkoliłam też nowe osoby, które zatrudniano na to stanowisko. Po czasie z częścią z nich zaczęłam się kumplować. Mimo tego, że wszystkie miałyśmy podpisany zakaz mówienia o naszych wynagrodzeniach, kiedyś na prywatnym spotkaniu poza pracą dziewczyny powiedziały mi, ile zarabiają. Osoby z mniejszym stażem, które to ja wszystkiego nauczyłam, zarabiały o 1500 zł więcej ode mnie. Czułam się, jakby ktoś dał mi w twarz - opowiada Magda, która pracuje w międzynarodowej firmie informatycznej.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.