Wczoraj prokuratura zarzuciła Barbarze S. zabójstwo, dziś kobieta stanie przed sądem, który zadecyduje o jej tymczasowym aresztowaniu. Wcześniej do zbrodni przyznali się jej konkubent 22-letni Robert K. i jego 19-letni kolega Damian S. To oni w poprzedni piątek odebrali czteroletniego Michała z przedszkola. Przez kilka godzin krążyli z chłopcem po stolicy (widziano ich na Dworcu Zachodnim i na Starówce). W końcu poszli nad brzeg Wisły. Jeden z mężczyzn chwycił Michała za ręce, drugi za nogi i cisnęli nim do lodowatej wody.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp