Zdaniem Krzysztofa Borkowskiego, dyrektora Okręgowego Inspektoratu Służb Więziennych w Olsztynie, sytuacja osadzonych w podległych mu aresztach nie odbiega od reszty Polski. - Wszędzie liczba skazanych przekracza liczbę miejsc - mówi Borkowski. - Dlatego nie przestrzega się zasadniczego prawa skazanego do trzech metrów kwadratowych przestrzeni osobistej. W olsztyńskim areszcie własnych trzech metrów brakuje 616 osobom - dodaje.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp