Przypomnijmy, pręgierz stanął na wrocławskim Rynku w 1492 roku. Niestety, nie przetrwał oblężenia Festung Breslau, jego resztki trafiły do Muzeum Architektury. W 1985 roku przed oknami Sali Sądowej ratusza zamontowano kopię pręgierza. Niedokończoną, bez figurki mężczyzny z mieczem i rózgami. Ten symbol sprawiedliwości, zwany Rolandem, powinien być odlany z brązu. 17 lat temu na sprawiedliwość zabrakło pieniędzy. Ale nie martwcie się, drodzy wrocławianie, nie zostaliśmy bez kata. Mistrz rezyduje w ratuszu. Wczoraj stanęłam przed jego obliczem.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp