Przez wiele wieków, aż do połowy XIX w. relacje między Polakami i Litwinami były poprawne. Czasem wręcz obie nacje postrzegano jako jeden naród. Choć obecnie obaj sąsiedzi aspirują do Unii Europejskiej, to stosunki między nimi są raczej chłodne. Polskie szkolnictwo, które przetrwało trudne czasy radzieckie, nie ma się wcale lepiej w niepodległej Litwie. Litwini ciągle obawiają się polskiego żywiołu, bo mimo działań wojennych, deportacji radzieckich w latach 40. i przesiedlenia znacznej liczby Polaków na zachód po II wojnie światowej, ciągle jest ich tam mnóstwo. Najnowszy problem między sąsiadami to niepewny los umowy o dopuszczeniu polskiej pisowni nazwisk. Litwini zgadzają się na używanie sz, cz, ch, ale nie chcą dopuścić używania takich liter, jak ś, ć, ż, ą czy ę.Dwa wieki Rossy

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp