A odwiedzając góry jesienią, poświęćmy chwilę zadumy tym, którzy w górach zostali na zawsze lub zginęli w czasie akcji ratunkowych. Np. czeskim ratownikom "horskiej" służby, którzy 16 lutego 1975 r. zginęli na północnych stokach Śnieżki. Tego dnia Jan Messner i Stefan Spusta zabezpieczali szlak między szczytem Śnieżki a Śląskim Domem. Droga była mocno oblodzona i dlatego do Kotła Łomniczki zsunął się turysta schodzący ze Śnieżki. Na ratunek pospieszyli czescy ratownicy, którzy w ekstremalnych warunkach próbowali ratować ludzkie życie. Jednak i turysta, i obaj ratownicy nie zdołali utrzymać się na lodzie i wszyscy spadli do Kotła Łomniczki. Dramat rozegrał się na oczach wielu dziesiątek turystów. Dzisiaj akcję Messnera i Spusty upamiętnia krzyż i tablica pamiątkowa przy czerwonym szlaku na szczyt Śnieżki...

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp