Prof. Rudolf Bretschneider * : Przede wszystkim dochodami. Mieszkańcy Europy Środkowej szukają produktów tańszych. Ale coraz większe znaczenie ma dla nich jakość kupowanego towaru. Zwłaszcza w przypadku żywności i napojów starają się szukać konkretnych marek i lepszych ofert. Na początku lat 90. widzieliśmy, że wszystkie marki zachodnie były uważane za lepsze. Wielu ludzi starało się wręcz budować swój prestiż na tym, że raz na jakiś czas było ich stać na kupienie zachodniego produktu, ale kilka lat później, zwłaszcza w branży tytoniowej i spożywczej, zaczęliśmy obserwować rodzaj konsumenckiego patriotyzmu. Ludzie na nowo odkrywali swoje własne marki papierosów - teraz już lepiej opakowane - własne alkohole itp. Na Węgrzech jest taki rodzaj narodowej oranżady, nie do przełknięcia dla cudzoziemca, ale Węgrzy ją uwielbiają. Konsumenci ze Wschodu zaczęli się też przyzwyczajać do reklamy. Wcześniej prawie nie było tu reklamy, może poza propagandą polityczną, i dlatego początkowo mieszkańcy tego regionu byli o wiele bardziej otwarci na reklamę niż mieszkańcy Zachodu, którzy byli nią przeładowani.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp