Czesław Gąsiorowski, komendant miejski policji w Radomiu: Jest ustawowy zapis, że do nas należy zatrzymywanie nietrzeźwych sprawców przestępstw, wykroczeń, a także osób, które wszczynają awantury domowe i mogą stworzyć zagrożenie dla rodziny. Z tegorocznego budżetu wynika, że dostaniemy od miasta na utrzymanie izby zatrzymań 190 tys. zł. To - jak szacuję - wystarczy nam na dziewięć miesięcy. Ale prezydent zapewnił mnie, że w miarę możliwości miasto będzie nas jeszcze wspomagać. Liczymy też, że wreszcie wydane zostaną rozporządzenia, na mocy których będziemy mogli dochodzić zwrotu kosztów pobytu w naszej izbie czy dowozu nietrzeźwych do domu, bo i takie przypadki się zdarzają. Napisałem w tej sprawie wystąpienie do komendanta wojewódzkiego, by zabiegał w resortach spraw wewnętrznych i zdrowia o wydanie takich rozporządzeń.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp