Zabrakło książek telefonicznych
Mariusz Feliński, rzecznik prasowy TP SA: Rzeczywiście książek w tej chwili w Olsztynie zabrakło. W najbliższym czasie będziemy mogli jeszcze wykorzystać rezerwy, a jeśli będzie taka potrzeba, zorganizujemy dodruk. W tej chwili szacujemy, ilu abonentów jeszcze może się zgłosić po odbiór książki, stąd listy chętnych. Te osoby w przyszłości dostaną książki w pierwszej kolejności. Kiedy to nastąpi - jednak nie wiadomo. Musimy się zorientować, jak duże są potrzeby. Liczbę nowych książek zaplanował wydawca, który przeprowadzał badania i symulacje, mające określić, ilu odbiorców zechce je odebrać. Wydawane wcześniej książki telefoniczne zalegały w magazynach, bo nasi klienci nie zgłaszali się po ich odbiór. W tej chwili nie możemy sobie pozwolić na taką rozrzutność.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.