Uchwalona nowa stawka diet dla radnych nijak się ma do realiów. Wielu ludzi pracuje przez cały miesiąc za 800 zł, a radny za parę posiedzeń, i to nie ośmiogodzinnych, otrzyma 1720 zł. Pytam, za co tak wysokie pobory? Jeśli to biuro rady przygotowuje uchwały, a praca radnego sprowadza się do głosowania i to nie zawsze dobrego. Już w 1996 roku proponowałem, by na kartach do głosowania podczas wyborów do rady miasta mieszkańcy wpisywali propozycje wysokości diet. Na tej podstawie określano by wynagrodzenie radnego.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp