Bliscy chcą wyjaśnienia, dlaczego doszło do tej tragedii. Sprawę bada prokuratura. - Nie możemy sobie darować tego, co się wydarzyło. Magda podczas wypoczynku nad morzem złamała sobie nogę. Wynajęliśmy karetkę pogotowia, żeby przywieźć ją do Krakowa na operację, bo lekarz ze szpitala w Wejherowie doradzał nam: "U was są lepsi specjaliści" - opowiada przyjaciel rodziny.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp