Kanibale w Zachęcie
W styczniu sąd w Antwerpii orzekł, że Luc Tuymans - jeden z najbardziej znanych współczesnych malarzy - nie może publicznie pokazywać swojego obrazu "Belgijski polityk". Powód? Jego praca powstała na podstawie zdjęcia zrobionego przez fotografkę Katrijn Van Giel, która oskarżyła malarza o plagiat.
- To strategia, którą od dawna stosują artyści. Zawłaszczenie w sztuce wciąż budzi emocje, więc takie procesy są i będą wytaczane - mówi Maria Brewińska, kuratorka wystawy "Kanibalizm? O zawłaszczeniach w sztuce", która rozpoczyna się w Zachęcie w piątek. - To jeden z popularniejszych nurtów w sztuce współczesnej: tak jak kiedyś malarze kopiowali znane dzieła czy ikoniczne przedstawienia, tak dziś sięgają po prace innych twórców z różnych obszarów kultury.
Kuratorka podkreśla: prac bazujących na zawłaszczeniu jest dziś tak wiele, że aby pokazać je wszystkie, musiałaby wynająć Pałac Kultury. Kopiowanie, przetwarzanie czy parodiowanie dzieł sztuki wciąż przysparza badaczom problemów.
- Gest zawłaszczenia przejawia się m.in. jako cytat, pastisz, found foo-tage , inspiracja czy hommage ... Podokreśleń jest mnóstwo - mówi Brewińska. - To zjawisko wciąż próbuje się systematyzować, jednak nie da się go jednoznacznie dookreślić. Zawłaszczeniem mogą być i kolaże czy ready-mades używane przez twórców awangardy, i późniejsze prace, będące reakcją na jej wyczerpanie.
Na wystawie zobaczymy prace powstające od końca lat 70., zaczynając od twórców z "The Picture Generation", m.in. Sherrie Levine, Richarda Prince’a i Cindy Sherman. - Zaczynali tworzyć, gdy w USA narastała kultura konsumpcyjna, na którą nakładał się kryzys społeczny po wojnie w Wietnamie. Ich prace, często dosłownie odtwarzające wcześniejsze treści, były reakcją na zawłaszczenia, jakich dokonywała kultura masowa - mówi kuratorka. - Oni praktykują tę strategię do dziś. Na ostatniej wystawie w Gagoshian Gallery Prince pokazał zdjęcia zapożyczone z serwisu Instagram.
W Zachęcie znajdą się m.in. fotografie z serii "Untitled Film Stills" Sherman, na których artystka wciela się w stereotypowe role, jakie odtwarzały kobiety w filmach z lat 50. i 60., oraz zdjęcia kowbojów Prince’a, skopiowane z reklam papierosów.
Brewińska nie skupia się wyłącznie na amerykańskich artystach. Jak mówi, punktem wyjścia do badań nad wystawą były pokazywane wcześniej w galerii prace Goshki Macugi i Piotra Uklańskiego, którzy wyraźnie czerpią z twórczości wcześniejszych artystów. W Zachęcie znajdą się też prace twórców, dla których zawłaszczenie nie jest główną strategią, m.in. "24 Hour Psycho" Douglasa Gordona, który sięgnął po "Psychozę" Hitchcocka i rozciągnął ją tak, że trwa dokładnie 24 godziny.
- To oddziaływanie jest dwustronne. Przejmujemy obrazy i klisze kulturowe, ale możemy też czuć, że to media przejmują nas - mówi Brewińska. - Aneta Grzeszykowska, której projekt "Untitled Film Stills" jest odtworzeniem wcześniejszego projektu Cindy Sherman, mówiła, że proces wchodzenia w kadry był tak intensywny, że czuła, jakby to one przejmowały nad nią kontrolę. Pojęcie kanibalizmu, przywołane w tytule wystawy, można rozumieć wieloznacznie. Kojarzy się z czymś okrutnym, ale w niektórych kulturach miało doprowadzić do tego, że posiądzie się czyjegoś ducha. Było więc też wyrazem fascynacji. Termin przejęli potem badacze kolonializmu i postkolonializmu, którzy używali go, opisując, jak Zachód "pożera" lokalne kultury. Ja używam go jeszcze inaczej. To jak nieskończony łańcuch pokarmowy i rozkoszne "obżarstwo".
Brewińska pokaże różnorodne strategie: od dosłownego kopiowania przez przetwarzanie, ingerowanie w prace innych artystów czy inspirację.
- Jeszcze inną strategią są takie działania jak projekt Anety Grzeszykowskiej i Jana Smagi, którzy zawłaszczali "cudze" przestrzenie: Dom Hansenów, budynek Fundacji Foksal, Pawilon Polski w Wenecji, fotografując się w nich nago. Albo "Fontanna Światła" Ai Wei Weia, który wykorzystał projekt utopijnego Pomnika III Międzynarodówki autorstwa Włodzimierza Tatlina i zrobił z niego groteskowy żyrandol. To jednocześnie nawiązanie do sytuacji politycznej Chin - mówi kuratorka.
Wernisaż wystawy "Kanibalizm? O zawłaszczeniach w sztuce" odbędzie się w piątek 6.03 o godz. 19 w Zachęcie (pl. Małachowskiego 3). Wystawa potrwa do 31 maja.
Projekt Anety Grzeszykowskiej i Jana Smagi. Artyści zawłaszczali cudze przestrzenie, fotografując się w nich nago