Jadwiga Petrozolin
Urodziła się w Nieświeżu, w rodzinie, której standard życia nie odpowiadał ambicjom i pielęgnowanym wspomnieniom o lepszej przeszłości, przekreślonej przez Historię i Los. Osobą dla Niej najważniejszą była matka, sierota od trzeciego roku życia, której ojciec być może popełnił samobójstwo lub też "pękło mu serce", gdy stracił cały majątek. Matka, wychowywana przez obcych, wcześnie samodzielna, kształciła się z uporem sama. Była oczytana, mądra, zawsze zadbana i elegancka. Sąsiadki, od których stroniła, uważały Ją za zbyt wyniosłą. Dla swoich dzieci widziała jedno wyjście - wyższe studia. Ta ambicja była siłą, która zubożałą szlachtę zmuszała do zasilania szeregów inteligencji zawodowej. Świadomość rodzinna była polska, białoruska i litewska zarazem. Byli dumni, że ich ziemia to "Mickiewiczowskie strony", oczywiście najpiękniejsze. Pogranicze kultur skłoniło do wielojęzyczności, do tolerancji religijnej i narodowej, umożliwiającej zgodne współżycie.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.