Myszkin, Rogożyn, Nastazja - w tle
Mirosław Samsel wyjął z "Idioty" kilka spotkań Myszkina i Rogożyna. W tle oczywiście jest Nastazja Filipowna, jedna z najdziwniejszych i najbardziej tajemniczych postaci nie tylko Dostojewskiego, ale i całej literatury. Myszkin, Rogożyn i Nastazja Filipowna w tle - ta konfiguracja już kiedyś zaowocowała spektaklem Wajdy. Wajda skupił się na scenie nocnego czuwania przy zwłokach Nastazji, z sytuacji tej - strasznej, dziwacznej, ostatecznej - wyciskając, brutalnie mówiąc, wszystko, co się dało. Samsel w godzinę stara się opowiedzieć cały skomplikowany wątek miłości-nienawiści, jaką Myszkin i Rogożyn darzą Nastazję i siebie nawzajem. Skrótowość ta banalizuje powieść: dialogi brzmią dobrze, bo to świetna literatura, ale na pierwszy plan wydostaje się melodramat, nie dramat. To, z czego Dostojewski korzystał, a nie to, do czego w swej powieści doszedł.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.