Obóz strachu
Katowicki dworzec PKP, sobota, siódma rano. Na peronie zbierają się rodzice harcerzy z 77. Starszej Drużyny Harcerskiej Wikingowie z Siemianowic Śląskich, którzy przez dwa tygodnie odpoczywali w Przerwankach nad jeziorem Gołdapiwo. Ojcowie nerwowo spacerują po peronach. Mamy z niepokojem spoglądają na dworcowy zegar. Nie mogą doczekać się swoich pociech. Wszyscy pamiętają, że tydzień temu nad Mazurami przeszły nawałnice. Ich dzieci były w samym środku żywiołu.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.