W dniach pielgrzymki miałem spotkanie niezwykłe - z ambasadorem Szewachem Weissem. Liczne media podały jego entuzjastyczne słowa o Papieżu, ale ja miałem przyjemność usłyszeć od niego także kolejny "kwiatek" Jana Pawła II. Spotkali się w Izraelu: p. Weiss mówi Papieżowi, że też jest z Polski, z Borysławia. Na co Jan Paweł II: - To nawet niedaleko Wadowic, 320 km. Mój rozmówca przyznał się, że nie dowierzał dokładności papieskiej. Sprawdził: było 326... Ja z kolei sprawdziłem w "Kalendarium życia Karola Wojtyły" ks. Adama Bonieckiego, jakie bohater tego wielkiego dzieła (742 strony!) miał stopnie z geografii. Owszem, zawsze piątki, ale w ogóle prawie nie miał czwórek, więc niewiele z tego wynika.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp